Jaki krem do twarzy na zimę wybrać do swojego typu cery?
Zimą skóra traci wodę szybciej niż latem, więc krem do twarzy na zimę powinien zatrzymywać ją w naskórku, a nie tylko chwilowo nawilżać. W otwartej bazie Open Beauty Facts, z której redakcja policzyła składy, gliceryna stoi w 153 z 348 kremów do twarzy z pełnym składem, czyli w 44%. To dobry punkt wyjścia, jeśli nie wiesz, od czego zacząć czytanie etykiety.
Zimą wybierz krem bogatszy niż ten, który sprawdzał się latem. Lekkie formuły sprawdzają się w upały, ale na mróz lepiej nada się coś treściwszego, co tworzy na skórze warstwę chroniącą przed utratą wody. Tłustsza konsystencja, jak cold cream, czyli krem o prostym składzie wody i oleju, też ma sens, kiedy wychodzisz na wiatr.
Wybór zależy od cery. Skóra sucha zwykle lepiej przyjmuje bogate formuły z emolientami, ceramidami albo masłem shea. Skóra tłusta i mieszana też potrzebuje ochrony, ale lżejsza konsystencja nie obciąży jej tak mocno. Przy cerze skłonnej do podrażnień warto zajrzeć na skład i odłożyć krem z substancjami zapachowymi. W tej samej bazie kompozycję zapachową ma 116 z 348 kremów, czyli 33%.
Krem nakładaj rano i wieczorem, zaraz po oczyszczeniu. Przed wyjściem na mróz połóż go też na nos, policzki, czoło i usta. Zimą nie rezygnuj z filtra, bo promieniowanie ultrafioletowe, czyli to niewidzialne światło słońca, działa na skórę przez cały rok.
| Grupa składników | Liczba produktów | Udział |
|---|---|---|
| gliceryna | 153 | 44% |
| kompozycja zapachowa (parfum) | 116 | 33% |
| kwas hialuronowy i jego sól | 66 | 19% |
| silikony (np. dimethicone) | 58 | 17% |
| niacynamid | 41 | 12% |
| alkohol denaturowany | 26 | 7,5% |

Czy krem z filtrem SPF chroni twarz przed mrozem?
Krem z filtrem zimą ma sens z dwóch powodów. Promieniowanie ultrafioletowe, czyli niewidzialne dla oka światło słoneczne, działa na skórę przez cały rok. Dermatolog Anna Neneman zwraca uwagę, że zimą słońce świeci mniej intensywnie, ale promieniowanie nadal oddziałuje na skórę, zwłaszcza podczas spacerów i na stoku.
Do tego dochodzi mróz. Wiatr i niska temperatura osłabiają barierę ochronną skóry, przez co traci wilgoć i staje się podrażniona. Zwykły krem nawilżający tego nie zatrzyma. Sięgaj więc po kremy na zimę, które łączą ochronę przed utratą wody z filtrem.
Na co dzień sprawdzi się odżywczy krem ochronny z filtrem oznaczonym jako SPF, czyli wskaźnikiem, jak długo produkt chroni przed poparzeniem słonecznym. Wystarczy wartość podana na opakowaniu przez producenta. Na stok zabierz bogatszy, tłusty krem przeznaczony do trudnych warunków.
Typ cery zmienia wybór. Sucha i wrażliwa lepiej znoszą bogate formuły z emolientami, czyli substancjami natłuszczającymi, oraz z ceramidami. Cera mieszana i tłusta też potrzebuje ochrony, ale lżejszej konsystencji, która nie obciąża skóry. Jeśli skóra reaguje podrażnieniami, wybierz prostszy skład bez substancji zapachowych.
Kremy z filtrem nakładaj na odsłonięte partie: twarz, szyję, uszy i dłonie. Zrób to chwilę przed wyjściem, żeby zdążyły osiąść na skórze. Jutro rano sprawdź na opakowaniu, czy twój krem ma filtr i czy pasuje do twojej cery.
Co powinien zawierać krem ochronny na zimę, żeby skóra nie wysychała?
Zimą skóra traci wodę szybciej niż latem. Mróz i wiatr osłabiają jej barierę ochronną, więc traci wilgoć i staje się podrażniona. Zwykły krem nawilżający wtedy nie wystarcza.
Dlatego kremy na zimę powinny działać w dwóch kierunkach naraz. Jedne składniki wiążą wodę, inne zatrzymują ją w skórze. Dermatolog Anna Neneman wymienia kwas hialuronowy i glicerynę po stronie nawilżania oraz masło shea i ceramidy po stronie odbudowy bariery ochronnej.
Bariera hydrolipidowa to warstwa, która trzyma wodę w naskórku. W niskiej temperaturze skóra produkuje mniej sebum, więc osoby z cerą suchą, wrażliwą i atopową odczuwają zimno mocniej. Wtedy przydaje się warstwa okluzyjna, czyli taka, która ogranicza ucieczkę wody. Tworzą ją lipidy i emolienty, między innymi skwalan, wosk pszczeli i oleje roślinne.
Suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach dokłada swoje. Jeśli skóra po kremie szybko znów jest napięta, sięgnij po bogatszą formułę. Cold cream, czyli krem o tłustej konsystencji typu woda w oleju, zostaje na skórze dłużej niż lekki krem nawilżający. Witamina E i inne składniki odżywcze bywają w nim dodatkiem, nie głównym zadaniem.
Cera tłusta i mieszana też potrzebuje ochrony, ale zwykle lepiej znosi lżejszą konsystencję, która nie obciąża. Przy skłonności do podrażnień wybieraj prostsze składy, bez substancji zapachowych. Jutro rano odwróć tubkę i sprawdź, czy w składzie są emolienty i składniki wiążące wodę.
Kiedy nakładać krem na zimę, żeby zdążył zadziałać przed wyjściem?
Krem na zimę ma sens tylko wtedy, gdy zdąży osiąść na skórze, zanim wyjdziesz na mróz. Warto nałożyć go odpowiednio wcześniej przed wyjściem, tak podpowiadają opisy zimowej pielęgnacji. W tym czasie zdąży utworzyć warstwę, która zostaje na skórze, kiedy otworzysz drzwi.
Nie chodzi o samą twarz. Krem ochronny nakładaj też na uszy, szyję i dłonie, jeśli nie są osłonięte. Przy niskich temperaturach te miejsca dostają wiatr tak samo jak policzki, a często zostają bez żadnej ochrony.
Rano kolejność ma znaczenie. Najpierw oczyść skórę delikatną emulsją lub mleczkiem, potem nałóż krem. Dermatolodzy zalecają stosowanie kremu dwa razy dziennie, rano i wieczorem, zaraz po oczyszczeniu. Jeśli rano brakuje ci czasu, krem ochronny przed wyjściem zostaw na koniec, po nim nic już nie nakładaj.
Osobno potraktuj miejsca najbardziej wystawione na zimno: nos, policzki, czoło i usta. To tam skóra pierwsza odczuwa skutki mrozu, więc warto pokryć je kremem dokładniej niż resztę twarzy.
Zimą nie rezygnuj z kremu z filtrem. Promieniowanie ultrafioletowe, czyli to niewidzialne światło słoneczne, które dociera do skóry także przy pochmurnym niebie, działa przez cały rok. Podczas spacerów i na stoku filtr nadal ma sens, a krem ochronny z filtrem możesz połączyć z resztą codziennej pielęgnacji.
Pamiętaj jeszcze o jednym: krem na bazie wody nie zamarznie ci na twarzy. Woda szybko odparowuje z powierzchni skóry, więc stosowanie kremów na zimę z taką bazą jest bezpieczne również w okresie zimowym.
Wersja na gorszy dzień: jeśli rano masz tylko chwilę, umyj twarz letnią wodą, nałóż krem ochronny na twarz, nos i usta, a resztę zostaw na wieczór.
Czy zwykły krem nawilżający wystarczy zimą?
Zimą skóra traci wodę szybciej niż latem, a mróz i wiatr dodatkowo osłabiają jej barierę ochronną. Zwykły krem nawilżający z lata nie wystarcza, bo nie zatrzymuje wilgoci w skórze i nie chroni przed wiatrem. Sięgnij po kremy na zimę o bogatszej formule, które tworzą na skórze warstwę chroniącą przed utratą wody.
Co powinno być w składzie? Szukaj połączenia humektantów, czyli składników wiążących wodę, z emolientami, które ją w skórze zatrzymują. Gliceryna i kwas hialuronowy należą do pierwszej grupy, masło shea, wosk pszczeli i skwalan do drugiej. Ceramidy i kwasy tłuszczowe uszczelniają naskórek. Przy skórze skłonnej do podrażnień wybierz krem do twarzy o prostszej formule, bez substancji zapachowych.
Typ cery zmienia wybór. Skóra sucha potrzebuje bogatej formuły z emolientami, ceramidami lub masłem shea. Cera tłusta i mieszana też potrzebuje ochrony, ale lepiej toleruje lżejszą konsystencję, która nie obciąża. Jeśli dotychczasowy kosmetyk dobrze się sprawdza i skóra dobrze na niego reaguje, nie musisz wymieniać go tylko dlatego, że przyszła zima.
Nie wierz w mit, że krem na bazie wody zamarza na skórze. Woda szybko odparowuje z jej powierzchni, więc taki krem jest zimą bezpieczny. W zimowej pielęgnacji skóry chodzi o coś innego: o warstwę, która zostaje na skórze i ogranicza utratę wody. Formuła typu cold cream, czyli krem o tłustej konsystencji, tworzy taką warstwę przed wyjściem na zewnątrz.
Spójrz na opakowanie swojego kremu nawilżającego i sprawdź, czy jest w nim gliceryna albo masło shea. Jeśli nie, odłóż go na łagodniejsze dni i poszukaj wersji ochronnej.
Jakich składników szukać w kremie na zimę przy skórze wrażliwej?
Skóra wrażliwa zimą reaguje na mróz i wiatr szybciej niż latem. Niższa temperatura ogranicza produkcję sebum, które normalnie trzyma wilgoć w naskórku, a bariera ochronna słabnie. Wtedy łatwiej o podrażnienia i uczucie ściągnięcia.
Dlatego kremy na zimę dla skóry wrażliwej stawiają na dwie grupy składników naraz. Humektanty, jak gliceryna czy kwas hialuronowy, wiążą wodę w naskórku. Emolienty, czyli substancje natłuszczające, jak masło shea, wosk pszczeli albo skwalan, tworzą na powierzchni warstwę, która zatrzymuje tę wodę. Według dermatolog Anny Neneman takie połączenie pomaga odbudować naturalną barierę ochronną.
Przy cerze skłonnej do podrażnień warto czytać skład pod kątem tego, czego w nim nie ma. Jak podaje Termedia, prostsze formuły bez substancji zapachowych rzadziej nasilają dyskomfort. Kompozycja zapachowa bywa częstym składnikiem kremów do twarzy, więc sprawdzenie etykiety przed zakupem ma sens.
Ceramidy i cholesterol też mają swoje miejsce. W okresie zimowym sięgaj po bogatsze konsystencje, które uszczelniają naskórek i ograniczają odparowywanie wody. Jeśli dotychczasowy krem dobrze się sprawdza, nie musisz wymieniać go tylko dlatego, że spadła temperatura. Wystarczy sprawdzić, czy nadal pokrywa potrzeby twojej cery.
Pytania czytelników
Czy krem nawilżający zamarza na skórze na mrozie?
Nie, krem na bazie wody nie zamarza na skórze, bo woda szybko odparowuje z jej powierzchni. To powtarzany mit, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Kremy wodne możesz więc spokojnie stosować także w chłodniejsze miesiące.
Jak często nakładać krem na twarz zimą?
Krem na zimę najlepiej nakładać dwa razy dziennie, rano i wieczorem, zaraz po oczyszczeniu skóry. Rano krem ochronny przygotowuje skórę na wyjście z domu, a wieczorem uzupełnia to, co zabrał dzień. Jeśli rano brakuje ci czasu, postaw na krem ochronny przed wyjściem, a wieczorem wystarczy zwykłe nawilżenie.
Czy zimą trzeba zmienić cały krem na inny?
Nie, nie ma potrzeby wymieniać kremu, jeśli dotychczasowy dobrze się sprawdza i skóra dobrze na niego reaguje. Odpowiednio dobrany krem może pełnić swoje zadanie także w chłodniejszych miesiącach. Zmianę warto rozważyć wtedy, gdy po wyjściu na mróz czujesz ściągnięcie, szorstkość albo pieczenie.
Czy zimą trzeba myć twarz inaczej niż latem?
Tak, zimą lepiej myć twarz delikatnymi emulsjami lub mleczkami zamiast agresywnych żeli i mydeł, które dodatkowo wysuszają skórę. Sięgnij po letnią wodę, bo zbyt gorąca wypłukuje z naskórka cenne lipidy. Zimą warto też odłożyć częste peelingi mechaniczne, które osłabiają barierę ochronną skóry.