Przejdź do treści

Dzień, który należy do Ciebie

Popołudnie

Włosy na co dzieńNa dzień

Nawilżenie włosów domowe sposoby: 5 skutecznych masek

Suche powietrze i słońce odbierają włosom wilgoć, przez co stają się matowe i szorstkie. Zobacz, jak prostymi krokami możesz je nawilżyć w domu.

Co sprawia, że włosy tracą wilgoć w ciągu zwykłego dnia?

Włosy w większości składają się z wody, keratyny i melaniny, a proteiny odpowiadają za ich elastyczność i sprężystość. Kiedy woda ucieka, pasma tracą sprężystość: stają się matowe, łamliwe i szorstkie w dotyku, a spięte w kucyk odstają na wszystkie strony zamiast układać się przy głowie.

Suche powietrze z klimatyzacji zabiera wilgoć, bo uszkadza płaszcz hydrolipidowy naskórka i włosów. Promienie słoneczne niszczą wiązania białkowe, czyli budulec włosa, a w połączeniu z wodą działają jeszcze bardziej niekorzystnie. Do tego farbowanie i rozjaśnianie otwierają łuski włosa, które na co dzień chronią jego trzon, i przez osłabioną barierę woda ucieka szybciej.

Czasem suchość wynika z błędów w pielęgnacji, ale bywa też skutkiem stresu, chorób przewlekłych, niedoborów cynku, krzemu i miedzi albo odwodnienia. Osobno trzeba zadbać o skórę głowy, bo bez jej odpowiedniego nawodnienia nawilżenie włosów nie jest możliwe. Warto też wiedzieć, że nadmierne nawilżanie potrafi przesuszyć włosy, a olejowanie ciężkimi olejami bez wcześniejszego nawodnienia pogłębia wrażenie suchości, bo tłuszcz zamyka wilgoć na powierzchni, ale jej nie dostarcza.

Jutro rano spójrz na swoje pasma przy oknie: jeśli są matowe i szorstkie, zanim sięgniesz po olej, najpierw dostarcz wodę, a tłuszczem zamknij ją w strukturze.

Dlaczego samo olejowanie nie wystarczy, żeby nawilżyć suche włosy?

Olejowanie włosów to jeden z najczęściej polecanych domowych sposobów na suche włosy, ale sam olej nie dostarcza wodnej wilgoci. Tłuszcz zamyka wilgoć na powierzchni, a jeśli wcześniej jej nie dostarczysz, może nawet pogłębić wrażenie suchości. Dlatego przed nałożeniem oleju czy maski warto zwilżyć włosy wodą albo hydrolatem, żeby było co zamknąć w strukturze.

Dopiero taka kolejność ma sens: najpierw woda, potem tłuszcz. Maski wodno-olejowe robi się właśnie tak, że spryskujesz włosy wodą lub hydrolatem, a na to nakładasz lekki olej, na przykład arganowy albo słonecznikowy. Podobnie działa olejowanie na podkład nawilżający z siemienia lnianego albo żelu aloesowego. Samo olejowanie na suchy włos nie nawilża, bo olej nie jest nośnikiem wody.

Olejowanie wykonujesz na długości pasm, omijając skórę głowy, i zostawiasz na 20-30 minut przed zwykłym myciem. Nawilżenie włosów nie jest możliwe bez zadbania o odpowiedni poziom nawodnienia skóry głowy, więc skóra głowy też zasługuje na uwagę w tej rutynie. Jeśli po olejowaniu włosy nadal są szorstkie i matowe, a po spięciu w kucyk odstają na wszystkie strony, to znak, że brakuje im wody, nie tłuszczu.

Do domowych masek nawilżających sięgnij po składniki, które wiążą wodę: żel aloes, siemię lniane, glicerynę, miód albo wyciąg z korzenia lukrecji. Miód i cukier to naturalne humektanty, które wystarczy wymieszać z olejem i nałożyć na wilgotne włosy. Na mocno przesuszone i łamliwe pasma sprawdzi się połączenie żółtka jaja, łyżki miodu i łyżeczki oleju roślinnego, a na suche, ale wciąż elastyczne włosy awokado zmiksowane z jogurtem naturalnym.

Woman in bathrobe mixing homemade clay mask in a bowl, ideal for skincare DIY concepts.
Fot. https://kaboompics.com/

Co zrobić przed nałożeniem maski, żeby domowy sposób zadziałał?

Żeby domowy sposób na nawilżenie włosów zadziałał, najpierw dostarcz wodę do włosa, a dopiero potem zamykaj ją w strukturze olejem lub maską. Ta kolejność decyduje o efekcie.

Olejowanie ciężkimi olejami bez wcześniejszego nawodnienia może pogłębić suchość. Tłuszcz zamyka wilgoć na powierzchni, ale jej nie dostarcza.

Dlatego olejowanie wykonuj na długości, omijając skórę głowy, i zostaw na 20-30 minut przed myciem. Samo olejowanie nie nawilża. Łącz je z podkładem z siemienia lnianego lub żelu aloesowego.

Maski wodno-olejowe robisz tak: spryskaj włosy wodą lub hydrolatem, a potem nałóż lekki olej, na przykład arganowy lub słonecznikowy. Aloes nakładany na wilgotne włosy, zwłaszcza na końcówki, wspiera ich elastyczność i blask.

Nawilżenie włosów nie jest możliwe bez zadbania o odpowiedni poziom nawodnienia skóry głowy. Suchość wynika najczęściej z błędów w pielęgnacji, ale może też być skutkiem stresu, chorób przewlekłych czy niedoborów cynku, krzemu i miedzi.

Farbowanie i rozjaśnianie otwierają łuski włosa, co sprzyja utracie wilgoci i przesuszeniu pasm. Promienie UV, czyli promieniowanie słoneczne, niszczą wiązania białkowe budujące włosy, a w połączeniu z wodą działają jeszcze bardziej niekorzystnie. Klimatyzacja wysusza włosy, bo suche powietrze uszkadza płaszcz hydrolipidowy i powoduje ubytek wody.

Miej świadomość, że mocne nawilżenie włosów nie nastąpi od razu. To wynik konsekwentnej codziennej pielęgnacji.

Które domowe maseczki pasują do konkretnego stanu włosów?

Zanim nałożysz cokolwiek, sprawdź, z czym naprawdę masz do czynienia. Przesuszone włosy rozpoznasz po tym, że są matowe, łamliwe i szorstkie w dotyku, a spięte w kucyk odstają na wszystkie strony zamiast układać się przy głowie. Taki stan najczęściej wynika z błędów w pielęgnacji, choć może też pojawić się przy niedoborach cynku, krzemu i miedzi.

Do włosów suchych, ale wciąż elastycznych pasuje maseczka z awokado zmiksowanego z jogurtem naturalnym. Tłuszcze i witaminy z awokado wspierają sprężystość. Jeśli pasma są mocno przesuszone i łamliwe, sięgnij po połączenie żółtka jaja, łyżki miodu i łyżeczki oleju roślinnego: białko wspiera włosy, a miód z olejem pomagają nawilżać.

Uniwersalny przepis to dwie łyżki jogurtu naturalnego, łyżka miodu i łyżeczka oleju kokosowego. Wymieszaj do gładkiej konsystencji, nałóż na wilgotne włosy, zostaw na 30 minut i spłucz letnią wodą. Olej kokosowy wnika głęboko w strukturę włosa, co pozwala na intensywne nawilżenie i ograniczenie utraty białka.

Przy olejowaniu trzymaj się jednej zasady: najpierw woda, potem tłuszcz. Olejowanie ciężkimi olejami bez wcześniejszego nawodnienia może pogłębić suchość, bo tłuszcz zamyka wilgoć na powierzchni, ale jej nie dostarcza. Spryskaj włosy wodą lub hydrolatem, a dopiero potem nałóż lekki olej, na przykład arganowy. Olejowanie wykonuj na długości, omijając skórę głowy, i zostaw na 20-30 minut przed myciem.

Nawilżenie nie zadziała od razu; to wynik konsekwentnej codziennej pielęgnacji. Zacznij od jednej maseczki dopasowanej do stanu włosów i wróć do niej przy kolejnym myciu.

Jak wygląda codzienna pielęgnacja, która podtrzymuje nawilżenie?

Nawilżenie włosów nie zadziała jak jednorazowy zastrzyk. Zgodnie z tym, co podaje Drogeria DR ZDROWIE, mocne nawilżenie nie następuje od razu, tylko jest wynikiem konsekwentnej codziennej pielęgnacji. Dlatego najwięcej daje nie jedna spektakularna maska, ale kilka drobnych nawyków powtarzanych przy każdym myciu.

Zacznij od skóry głowy, bo jak tłumaczy Rossmann.pl, nawilżenie włosów nie jest możliwe bez zadbania o odpowiedni poziom nawodnienia skóry głowy. Samo olejowanie tego nie załatwi. Jak podaje Drogeria DR ZDROWIE, olejowanie nie ma działania nawilżającego, a tłuszcz zamyka wilgoć na powierzchni, ale jej nie dostarcza.

Kolejność ma znaczenie. Zgodnie z zasadą z Pokochaj Swoje Włosy, najpierw dostarczasz wodę do włosa, a dopiero potem zamykasz ją olejem lub maską. W praktyce spryskujesz pasma wodą albo hydrolatem i dopiero wtedy sięgasz po lekki olej, na przykład arganowy lub słonecznikowy.

Olejowanie według Drogerii DR ZDROWIE robisz na długości, omijając skórę głowy, i zostawiasz na 20-30 minut przed zwykłym myciem. Samo olejowanie nie nawilży, więc łącz je z podkładem nawilżającym z siemienia lnianego lub żelu aloesowego.

Do codziennej rutyny wpleć humektanty, czyli składniki, które wiążą wodę we włosie. Drogeria DR ZDROWIE wymienia wśród nich żel aloes, siemię lniane, glicerynę, kwas hialuronowy i wyciąg z korzenia lukrecji. Naturalne humektanty to też miód i cukier, wystarczy wymieszać je z olejem i nałożyć na wilgotne włosy.

Uważaj na drugą stronę. Jak podaje Nabea.pl, nadmierne nawilżanie włosów może paradoksalnie prowadzić do ich przesuszenia. Jeśli pasma są matowe, łamliwe i szorstkie, a po spięciu w kucyk odstają na wszystkie strony, to znak, że pielęgnacja wymaga korekty, a nie dokładania kolejnego kosmetyku.

Na dziś wieczór wybierz jedną rzecz: spryskaj końcówki wodą i nałóż na nie odrobinę lekkiego oleju albo żelu aloesowego. Jutro powtórz to przy myciu i sprawdź, jak układają się pasma.

Redakcja Jej Dzień