Przejdź do treści

Dzień, który należy do Ciebie

Włosy na co dzieńNa dzień

Pigmentacja włosów: jak się robi i czy niszczy pasma

Pigmentacja włosów to podkład kolorystyczny nakładany przed farbą, który daje odcieniowi oparcie w paśmie.

Jak wygląda pigmentacja włosów krok po kroku?

Pigmentacja włosów to zabieg, w którym przed właściwym farbowaniem nakładasz na pasma podkład kolorystyczny. Chodzi o to, żeby docelowy odcień miał się na czym osadzić. Zabieg bywa dwuetapowy: najpierw mieszanka podkładowa, potem farba w kolorze, który wybrałaś.

Na czym polega pigmentacja w praktyce? Podkład wnika w strukturę włosa i uzupełnia barwnik, którego w nim brakuje. W wersji bez utleniaczy farba z czystym pigmentem wchodzi głębiej i wypełnia ubytki. Taki podkład nie rozchyla nadmiernie łusek, więc dodatkowo chroni pasma przed właściwą koloryzacją.

Kolejność wygląda tak:

  1. Wybierasz odcień podkładu pod kolor docelowy. Przy przejściu z jasnego blondu na ciemniejszy pomaga odcień miedziano-złoty, który ogranicza zielonkawe refleksy.
  2. Nakładasz mieszankę podkładową na pasma.
  3. Czekasz, aż podkład zadziała w strukturze włosa.
  4. Nakładasz farbę w docelowym odcieniu.

Zabieg ma sens w dwóch sytuacjach. Pierwsza to włosy zniszczone, które farbują się nierównomiernie, a kolor szybko się z nich wymywa. Druga to jasne blondynki schodzące na znacznie ciemniejszy odcień oraz osoby siwiejące, u których kolor wyjściowy jest naturalny.

Jest też granica. Pigmentacji nie zaleca się na bardzo zniszczonych włosach, które mogłyby nie przetrwać kolejnego kontaktu z oksydantem. Zanim umówisz wizytę, zapytaj, czy Twoje pasma w ogóle udźwigną jeszcze jeden etap koloryzacji.

Czym różni się pigmentacja od repigmentacji i prepigmentacji?

Pigmentacja, repigmentacja i prepigmentacja brzmią podobnie, ale dotyczą innych sytuacji. Pigmentacja to przygotowanie włosa na przyjęcie właściwego barwnika, czyli nałożenie podkładu kolorystycznego przed docelowym odcieniem. Repigmentacja włosów to z kolei zabieg chemiczny, który przywraca pigmenty utracone podczas rozjaśniania i farbowania. Prepigmentacja dotyczy kosmyków o naturalnym kolorze wyjściowym i polega na uzupełnieniu barwników we włosach siwych.

Różnica wychodzi najwyraźniej przy planowaniu zmiany koloru. Jeśli jesteś jasną blondynką i chcesz zejść na znacznie ciemniejszy odcień, samo nałożenie farby zwykle nie wystarczy, bo jasne włosy nie mają dość pigmentu, żeby utrzymać ciemny kolor. Wtedy pomaga prekoloryzacja odcieniem miedziano-złotym, która zapobiega powstawaniu zielonkawych refleksów. Przy przyciemnieniu włosów rozjaśnianych warto o to zapytać, zanim farba trafi na pasma.

Inny przypadek to włosy wielokrotnie farbowane i osłabione, oporne na koloryzację. Wtedy repigmentacja ma sens, bo uzupełnia braki w strukturze, zamiast dokładać kolejną warstwę koloru na nierówny kolor włosów. Jeśli jednak pasma są bardzo zniszczone i mogłyby nie przetrwać kolejnego kontaktu z oksydantem, pigmentacji się nie zaleca. Warto wtedy porozmawiać z fryzjerką o odłożeniu zabiegu i najpierw zadbać o odżywkę do włosów oraz spokojniejszą pielęgnację.

Kiedy pigmentacja ma sens, a kiedy może zaszkodzić?

Pigmentacja włosów ma sens wtedy, gdy kolor nie trzyma się pasma tak, jak powinien. Chodzi o sytuację, w której włosy farbują się nierównomiernie, a odcień szybko się wymywa. Wtedy podkład kolorystyczny kładzie się przed właściwą farbą i robi robotę, której sama farba nie zrobi.

Drugi przypadek to duża zmiana jasności. Jeśli jesteś jasną blondynką i chcesz zejść na znacznie ciemniejszy odcień, sam ciemny kolor nałożony na rozjaśnione pasma może dać niepożądany refleks. Podkład w tonie miedziano-złotym ma temu zapobiegać.

Pigmentacja pomaga też w przypadku włosów siwych, zwłaszcza jasnych, oraz przy repigmentacji, czyli uzupełnianiu barwnika w rozjaśnianych i wielokrotnie farbowanych kosmykach. Osłabione i oporne na koloryzację pasma zyskują bazę, na której kolor trzyma się równiej.

Warto wiedzieć, na czym to polega. Pigmentacja to prekoloryzacja: do struktury włosa wchodzą bazowe barwniki bez utleniaczy, które wypełniają ubytki pigmentu. Taka mieszanka nie rozchyla nadmiernie łusek, więc dodatkowo chroni włosy przed właściwą koloryzacją.

Jest jednak granica. Jeśli pasma są mocno osłabione, zamiast dokładać kolejną warstwę chemii, lepiej najpierw poprawić ich kondycję.

Zanim umówisz wizytę u fryzjera, powiedz wprost, jak wygląda historia twoich włosów: co było rozjaśniane, jak często farbowane, jak się zachowują po zabiegu. To wystarczy, żeby ocenić, czy pigmentacja włosów jest tu dobrym krokiem, czy lepiej odłożyć ją na później.

Czy pigmentacja niszczy włosy mniej niż zwykłe farbowanie?

Pigmentacja sama w sobie nie rozjaśnia i nie wypiera naturalnego pigmentu, bo preparat podkładowy nie zawiera utleniaczy. To odróżnia ją od klasycznej koloryzacji, gdzie dochodzi do podniesienia pH i rozchylenia łusek. Przy pigmentacji łuski nie rozchylają się nadmiernie, więc włosy przechodzą przez nią w lepszej kondycji niż po samym farbowaniu.

Mechanizm jest prosty: farba bez utleniaczy wnika w strukturę włosa i uzupełnia braki barwników. Dzięki temu mieszanka podkładowa działa jak podkład pod docelowy odcień. Właśnie dlatego pigmentację włosów rozjaśnionych stosuje się, gdy pasma są osłabione i farbują się nierównomiernie, a kolor szybko się wymywa.

Uwaga na granicę. Jeśli więc zastanawiasz się nad farbą do włosów na mocno przesuszonych pasmach, najpierw sprawdź ich stan. Sam zabieg nie naprawi tego, co już zostało naruszone.

Pigmentacja pomaga też w dwóch typowych sytuacjach. Przy przejściu z jasnego blondu na znacznie ciemniejszy odcień prekoloryzacja odcieniem miedziano-złotym ogranicza powstawanie zielonkawych refleksów. Osobom siwiejącym uzupełnia barwniki w jasnych włosach, których kolor wyjściowy jest naturalny, i pozwala uzyskać trwały kolor bez niespodzianek.

Co możesz zrobić sama? Przed koloryzacją włosów zapytaj fryzjerkę, czy w twoim przypadku potrzebna jest prekoloryzacja, czy od razu można nakładać docelowy odcień. Jeśli pasma są bardzo zniszczone, odłóż farbowanie i wróć do tematu, gdy kondycja się poprawi.

Jak często można powtarzać pigmentację włosów?

Pigmentacja włosów to przygotowanie, nie samodzielny zabieg. Najpierw na pasma idzie mieszanka podkładowa, a dopiero potem farba w docelowym odcieniu. Dlatego przy pytaniu o częstotliwość trzeba patrzeć na dwa etapy naraz, a nie tylko na ten drugi.

Sam podkład zwykle nie rozchyla nadmiernie łusek włosa, więc dodatkowo chroni pasma przed właściwą koloryzacją. Ten szczegół ma znaczenie przy planowaniu odstępów: pytasz fryzjerkę nie tylko o farbę, ale i o to, ile czasu włosy potrzebują między jednym a drugim kontaktem z preparatami.

Pigmentację stosuje się między innymi wtedy, gdy włosy są zniszczone i farbują się nierównomiernie, a kolor szybko się wymywa. Jeśli zauważasz, że odcień blaknie szybciej niż wcześniej, to sygnał, że pasma są osłabione, a nie że potrzebują kolejnej warstwy farby.

Inny przypadek to repigmentacja, czyli zabieg przywracający pigmenty utracone przy rozjaśnianiu i wielokrotnym farbowaniu. Wtedy kolor włosów jest oporny na koloryzację, bo w strukturze brakuje barwnika, na którym nowy odcień mógłby się oprzeć.

Są też sytuacje, w których lepiej odpuścić. Zanim więc umówisz wizytę, poproś o ocenę stanu pasm. Jeśli fryzjerka odradza technikę pigmentacji, zapytaj, co zrobić najpierw, żeby włosy ją przyjęły.

Czy pigmentację da się zrobić samodzielnie w domu?

Pigmentacja włosów w domu jest możliwa, ale wymaga zrozumienia, co dzieje się na paśmie. Zabieg to dwa etapy: najpierw mieszanka podkładowa, potem farba w docelowym odcieniu. W salonie fryzjer dobiera podkład do tego, co zostało we włosie po wcześniejszych zabiegach.

Zanim sięgniesz po farbę, sprawdź, czym jest pigmentacja włosów w twoim przypadku. Preparat bez utleniaczy wnika w strukturę i uzupełnia pigment, nie rozchylając nadmiernie łusek. To dlatego działa jak zabezpieczenie przed właściwą koloryzacją, a nie kolejne obciążenie.

Repigmentacja dotyczy włosów rozjaśnianych i wielokrotnie farbowanych. Takie pasma są osłabione i oporne na kolor, więc samodzielne mieszanie łatwo przestrzelić. Przy powrocie z jasnego blondu do ciemniejszego odcienia podkład miedziano-złoty chroni przed zielonkawym refleksem, ale odcień trzeba dopasować do poziomu wyjściowego.

Naturalny kolor włosów to melanina w korze, która stanowi około 70-90% masy włókna według Wella. Barwnik musi przeniknąć przez łuskę, żeby do niej dotrzeć. W domu trudno ocenić, ile pigmentu faktycznie brakuje i jak pasmo zareaguje.

Jeśli pasma są kruche i farbują się nierównomiernie, lepiej zacząć od odżywki do włosów i spokojnie dołożyć kolor później.

Jutro możesz zrobić jedną rzecz: sprawdź na opakowaniu, czy produkt zawiera utleniacz, i zapisz, kiedy ostatnio farbowałaś włosy. Z tą notatką łatwiej ocenić, czy podkład w ogóle ma sens, czy trzeba najpierw odbudować pasmo.

Fryzjerka nakłada farbę na włosy klientki w nowoczesnym salonie
Fot. cottonbro studio

FAQ - krótkie odpowiedzi

Czym jest melanina we włosach?

Melanina to naturalny barwnik włosa, który powstaje w melanocytach w cebulkach i jest przekazywany do komórek łodygi przez melanosomy. Eumelanina odpowiada za odcienie brązowe i czarne, a feomelanina za żółte, rude i czerwone. Melanina znajduje się w korze włosa, która stanowi około 70-90% masy włókna.

Dlaczego włosy siwieją?

Siwienie to fizjologiczna, stopniowa utrata pigmentu w łodydze włosa, w wyniku której pojawiają się włosy białe lub szare. To naturalny proces, więc nie da się go zatrzymać preparatem z drogerii. Jeśli siwizna ci przeszkadza, koloryzacja z prekoloryzacją jest jednym ze sposobów na wyrównanie koloru.

Czy pigmentacja jest tym samym co farbowanie?

Nie, pigmentacja to prekoloryzacja, czyli przygotowanie włosa przed właściwą farbą. Podczas pigmentacji nakłada się farbę z czystym pigmentem bez utleniaczy, która wnika w strukturę włosa i uzupełnia niedobór melaniny. Dopiero potem nakłada się farbę w docelowym odcieniu.

Po co robi się prekoloryzację przed farbowaniem na ciemno?

Prekoloryzacja wypełnia puste przestrzenie we włosie bazowymi pigmentami, które zniknęły po wcześniejszych zabiegach chemicznych, i działa jak podkład pod właściwą farbę. Przy przejściu z jasnego na ciemny kolor odcień miedziano-złoty zapobiega zielonkawym refleksom. Bez tego kroku ciemna farba może wyjść nierówno lub z niechcianym tonem.

Czy po farbowaniu skóra głowy może być podrażniona?

Tak, po farbowaniu skóra głowy bywa napięta i reaktywna, bo substancje alkaliczne i utleniające naruszają jej naturalny film ochronny. W efekcie skóra słabiej zatrzymuje wodę i łatwiej reaguje na czynniki drażniące. Jeśli poczujesz pieczenie lub ściągnięcie, odłóż kolejne farbowanie i daj skórze spokój, a przy utrzymującym się podrażnieniu skonsultuj się ze specjalistą.