Przejdź do treści

Dzień, który należy do Ciebie

Włosy na co dzieńNa dzień

Czy lakier do włosów niszczy włosy: co robić, by utrwalać bez szkody

Lakier do włosów nie niszczy włosów, jeśli jest dobrze dobrany i używany z umiarem. Sprawdź, jak utrwalać stylizację i dbać o włosy po niej.

Czy lakieru do włosów można używać codziennie?

Lakier do włosów nie niszczy włosów, jeśli jest dobrze dobrany i używany z umiarem. Tak wynika z opisów tematu, a nie z badań. Codzienne używanie lakieru do włosów ma sens, kiedy wiesz, co robisz z produktem i jak o włosy zadbasz po stylizacji.

Sama powłoka z polimerów, czyli składników, które tworzą na włosie warstwę utrwalającą, nie uszkadza włosa. Kłopot zaczyna się w praktyce: lakier zasycha, powstaje sztywna warstwa, a włos traci elastyczność. Do tego polimery, których nie zmyjesz dokładnie, gromadzą się na włosach, obciążają je i utrudniają wnikanie substancji odżywczych.

Część problemów bierze się z alkoholu. Regularne stosowanie lakieru z dużą zawartością alkoholu może przesuszać włosy, bo alkohol wyciąga z nich naturalne oleje i wilgoć. Włosy cienkie i farbowane są bardziej podatne na sztywność i łamliwość, a przesuszone końcówki łamią się pod wpływem utrwalacza szybciej niż włosy zdrowe i nawilżone.

Największe ryzyko pojawia się, gdy lakieru jest za dużo, gdy rozpylasz go z bliska albo zostawiasz na włosach bez dokładnego zmycia. Rozpylaj go z odległości około 25-30 cm, tak żeby trafiał na zewnętrzną warstwę włosów, a nie na skórę głowy. Nie czesz włosów od razu po nałożeniu, poczekaj, aż lakier lekko przeschnie.

Po dniu stylizacji umyj włosy i skórę głowy dokładnie, najlepiej dwa razy szamponem oczyszczającym. Lakier osadza się na skórze głowy i może zatykać mieszki włosowe. Sięgaj po lżejsze formuły z pantenolem, keratyną albo proteinami jedwabiu.

Fryzjer nakłada lakier na nową fryzurę starszej kobiety w salonie
Fot. Artem Podrez

Co w składzie lakieru może przesuszać włosy?

Alkohol w składzie lakieru do włosów odpowiada za to, że produkt szybko wysycha po rozpyleniu. Etanol, czyli alkohol etylowy, może jednak wyciągać z włosów naturalne oleje i wilgoć. Przy regularnym stosowaniu oznacza to przesuszone włosy, a z czasem osłabioną strukturę.

Drugi winowajca to polimery utrwalające. Tworzą na powierzchni włosa warstwę, która trzyma fryzurę, ale gdy nie zostanie dokładnie zmyta, osadza się i obciąża włosy. Wtedy włosy tracą sprężystość i stają się sztywne.

Z czasem ta warstwa może też utrudniać wniknięcie substancji odżywczych w głąb włosa. Włos pozbawiony odżywienia łatwiej się łamie. Dlatego tak ważne jest dokładne mycie po dniu stylizacji.

Skład lakieru do włosów nie musi jednak działać na twoją niekorzyść. W dobrych produktach znajdziesz pantenol i glicerynę, które wspierają nawilżenie, a także proteiny jedwabiu, keratynę czy ekstrakty roślinne. Te składniki lakieru mogą działać nawilżająco i wzmacniająco.

Przy wyborze zwróć uwagę na zawartość alkoholu. Jeśli szukasz formuły łagodniejszej dla wysuszonych włosów, wybierz lakier bez alkoholu lub z dodatkiem składników nawilżających. Wtedy utrwalanie fryzury nie musi oznaczać rezygnacji z pielęgnacji.

Czy lakier do włosów powoduje wypadanie włosów?

Nie ma dowodów naukowych na to, że lakier do włosów bezpośrednio powoduje wypadanie. Włosy wypadają z powodów, których utrwalacz nie zmienia. Inaczej wygląda kwestia osadzania się produktu na skórze głowy: warstwa może zatykać mieszki, dlatego po dniu stylizacji warto umyć włosy dokładnie, najlepiej dwa razy szamponem oczyszczającym.

Zastanawiając się, czy lakier niszczy włosy, patrz na to, co zostaje na nich po stylizacji. Kiedy polimery gromadzą się i nie są zmywane, włosy stają się obciążone, sztywne i tracą sprężystość. Taka warstwa utrudnia też wnikanie substancji odżywczych, więc kondycję włosów poprawisz tylko wtedy, gdy dokładnie spłuczesz produkt.

Ryzyko rośnie przy nadmiarze, bliskim rozpylaniu i zostawianiu lakieru na włosach bez umycia. Czesanie pokrytych nim pasm łatwo je łamie, zwłaszcza gdy są sztywne. Włosy cienkie i farbowane szybciej tracą elastyczność, a przesuszone końcówki łamią się pod wpływem utrwalacza prędzej niż zdrowe.

Jak prawidłowo nakładać lakier, żeby nie obciążać włosów?

Sposób nakładania ma większe znaczenie niż sama obecność lakieru w rutynie. Produkt trafia na zewnętrzną warstwę włosów, a nie na skórę głowy. Kiedy rozpylasz go z bliska i w nadmiarze, osadza się przy nasadzie i obciąża pasma. Wtedy pojawia się sztywność, a włosy tracą sprężystość. Kilka lżejszych warstw dołożonych pojedynczo daje bardziej elastyczne utrwalenie fryzury niż jedna obfita chmura.

Po nałożeniu odczekaj, aż lakier lekko przeschnie, zanim sięgniesz po szczotkę. Czesanie od razu po aplikacji łamie sztywne włosy. To właśnie wtedy powstaje część uszkodzeń mechanicznych, których potem szukasz w kondycji włosów. Jeśli pasma przy skórze głowy są cienkie, omiń je i skup się na długości.

Wieczorem dokładnie zmyj produkt. Kiedy polimery zostają na włosach, z czasem utrudniają wnikanie składników odżywczych, a włosy stają się bardziej podatne na uszkodzenia. Szampon oczyszczający pomaga usunąć pozostałości. Dopiero po myciu wróć do maski i odżywki, żeby pielęgnacja miała szansę zadziałać.

Przy cienkich i farbowanych pasmach wybierz lekki lakier do włosów o elastycznym utrwaleniu, który łatwo wyczesać. Formuły bez alkoholu albo z dodatkiem pantenolu i gliceryny są łagodniejsze dla wysuszonych włosów. Zastanów się też, czy tego dnia naprawdę potrzebujesz mocnego utrwalenia, czy wystarczy delikatne. Bezpieczna stylizacja zaczyna się od decyzji, że nie każdy dzień wymaga warstwy utrwalacza. Lakier nie niszczy włosów, jeśli używasz go z umiarem i zmywasz po dniu stylizacji.

Jaki lakier wybrać do włosów cienkich i delikatnych?

Przy cienkich pasmach lakier szybko zdradza, ile go nałożyłaś. Sztywna warstwa polimerów powstaje po odparowaniu alkoholu i to ona utrzymuje fryzurę. Im więcej produktu, tym mocniej włosy tracą elastyczność.

Dlatego przy wyborze lakieru do włosów cienkich i delikatnych kieruj się lekkością formuły. Szukaj oznaczeń takich jak „volume”, „light hold” czy „fine hair”, które podpowiadają elastyczne utrwalenie. Taki lakier łatwo wyczesać i nie zostawia sztywności.

Warto też czytać skład. Dobre lakiery zawierają polimery nowej generacji, które nie sklejają włosów, oraz pantenol i glicerynę wspierające nawilżenie. Formuły bez alkoholu lub z dodatkiem składników nawilżających są łagodniejsze dla przesuszonych końcówek.

Siłę utrwalenia określa się zwykle w skali od 1 do 6. Im delikatniejsze działanie, tym bardziej naturalny efekt, ale mniej trwały. Do codziennej stylizacji włosów cienkich i delikatnych wystarczy lżejszy lakier, a mocniejszy zachowaj na okazje, gdy naprawdę potrzebujesz trwałego utrwalenia.

Pamiętaj jeszcze o jednym: filtry w lakierze chronią przed promieniowaniem UV, czyli światłem słonecznym, które osłabia włosy. To dodatkowy argument, żeby nie nakładać produktu w nadmiarze i dokładać kolejną cienką warstwę zamiast jednej grubej.

Czym zastąpić lakier do włosów, gdy chcesz od niego odpocząć?

Lakier nie jest jedynym sposobem na utrzymanie fryzury, a jego odstawienie nie oznacza rezygnacji z porządku na głowie. Wystarczy zmienić narzędzie, nie cel. Zamiast utrwalać wszystko na sztywno, możesz oprzeć się na tym, co włosy już mają: na skręcie, ciężarze i wilgoci po myciu.

Do codziennego układania sprawdzi się pianka lub żel o lekkim utrwaleniu, nakładane na wilgotne włosy i rozczesane palcami. Kiedy wyschną, trzymają kształt bez twardej skorupy, którą trzeba zmywać wieczorem. Warto też spróbować kremu do stylizacji: wygładza i podkreśla skręt, a przy tym nie zasycha na sztywno.

Sól morska w sprayu daje objętość i teksturę, ale zostawia na włosach osad, więc nie sprawdzi się jako codzienny zamiennik. Jeśli szukasz czegoś na dłużej, sięgnij po wosk albo pastę: wystarczy odrobina roztarta w dłoniach, żeby ułożyć końcówki. Te produkty nakładasz punktowo, nie na całość.

Na dzień bez stylizacji wystarczy odżywka bez spłukiwania i suszenie bez gorącego nawiewu. Włosy układają się wtedy naturalnie, a ty nie musisz niczym ich obciążać. Kiedy wracasz do lakieru do włosów po przerwie, wybierz lżejszą formułę i pamiętaj o dokładnym myciu, bo to ono decyduje o kondycji włosów.